Kobietę z podkarpacia ugryzł pajak.Do końca życia będzie na wózku.

Ofiarą pająka stała się pani Katarzyna – przedszkolanka mieszkająca na Podkarpaciu. Przeżycia, które miały miejsce w te wakacje, zmieniły jej życie.

Wstając rano do pracy, ujrzała dwie piekące rany na nadgarstku. – Wieczorem, leżała już na oddziale ratunkowym. Lekarze rodzicom mówili jednogłośnie, „Państwa córka przechodzi na drugą stronę”.

 

Pani Katarzyna widząc ślady na rękach, postanowiła pojechać do lekarze. Ten przepisał jej maść, która na nic się zdała.

Następnie postanowiła pojechać do rodziców, nie doczekała się spotkania – karetka zabrała ją prosto z ulicy na OIOM. 

View this post on Instagram

9.10.2017 Leute die kein Blut sehen können bitte wegschauen.. Ich habe extra ein harmloses Bild genommen.. Es kam immer wieder vor dass ich in den Zugang blutete.. Der Zugang musste in der Zeit von Mittwoch bis Montag schon 4x getauscht und neu gelegt werden.. Ich habe nie verstanden woran das liegt und eine Schwester gab sogar mir einmal die Schuld.. Bis ich in der Nacht auf den 9.10. Aufgewacht bin und mein halbes Bett und der Schlafanzug voll mit Blut waren.. Der Nachtärztin wurde bescheid gesagt, die sollte den Zugang legen.. Machte sie dann auch während sie telefonierte und natürlich wie soll es anders sein wenn man sich nicht konzentriert ist die Vene geplatzt.. Und da ich schon so zerstochen war war es nicht einfach noch eine "komfortable" Stelle zu finden und so bekam ich den Zugang genau in der Beuge vom Handgelenk und war somit komplett in der Bewegung eingeschränkt und hatte wahnsinnige Schmerzen beim bewegen und konnte mich nicht mehr aufstützen.. Die Mamis unter uns wissen, wie wichtig es ist sich mit der Hand stützen zu können.. Wenigstens wurde tatsächlich endlich die Tokolyse herunter gestellt also wusste ich ja nur noch zwei Tage dann bin ich den Zugang ohnehin los.. Und kann eeendlich nach Hause 🙌 . . . . . . . . . #schwanger #schwangerschaft #pregnant #pregnancy #drillinge #triplets #tripletsofinstagram #teamrosa #teamblau #twins #babybelly #pregnantbelly #ssw30 #mom #momlife #mommytobe #momtobe #babyboy #babygirl #illness #hospital #hospitallife #lifewithkids #momblogger #momblog #geburtsbericht

A post shared by Debby (@drillingsmami) on

Stan kobiety nie był za ciekawy, nerki przestawały pracować. Ciśnienie wynosiło 30/30 co już było zagrożeniem dla życia. Okazało się, że jest to sepsa, czyli zakażenie całego organizmu. 

Jednak najgorsze dopiero się zaczęło, trucizna rozchodziła się po całym organizmie. Najpierw zaatakowała ręce, co skutkowało zniszczeniem tkanek miękkich. Stan kobiety był krytyczny, na przedramieniu było widać widać gołą kość. Doktorzy rozważali całkowitą amputację kończyny, na szczęście do tego nie doszło. Na kobietę czekała natomiast seria przeszczepów skóry. 

Następnie zaczął się niedowład na wszystkie kończyny, te minimalnie reagują na bodźce.

Aktualnie, aby Kasia mogła normalnie żyć, musi przejść długotrwałą oraz bardzo kosztowną rehabilitację w Krynicy. We wsparcie finansowe zaangażowała się parafia Świętej Marii Magdaleny w Brzyskach, prowadzi ona zbiórkę pieniędzy. Każdy może pomóc!

Skąd wziął się pająk?

Specjaliści badając jego jad, doszli do skutku, że jest to pustelnik brutalny. Jego jad, powoduje rozległą martwicę tkanek. Pająk naturalnie występuje w Ameryce Południowej, na Kubie i na południu stanów Zjednoczonych.

Teorii jak stamtąd przyjechał jest wiele, jednak ta najbardziej prawdopodobna mówi, że przyjechał on w pudle między bananami.Istnieje prawdopodobieństwo również, że uciekł on komuś z hodowli.

Do zdarzenia doszło w mieszkaniu w Rzeszowie, po całym zajściu zostało ono dokładnie zdezynfekowane. Pająka dalej nie odnaleziono. Prawdopodobnie ukrył się, w jakiejś niedostępnej szczelinie, gdyż jego rozmiary to zaledwie od 6 do 20 milimetrów.

Udostępnij ten artykuł aby przestrzec innych, aby bacznie zwracali uwagę na rodzaj pająków w ich otoczeniu!

 Źródło: wykop.pl | Fotografie: www.Instagram.com